nagłówek

ZAMOYSKI JAN (1542-1605) kanclerz i hetman wielki koronny, założyciel Zamościa

Andrzej Kedziora marzec 31, 2013

Herbu Jelita, używał przydomku Sariusz (Zamoyscy). Urodził się 19 marca w Skokówce. Był synem Stanisława kasztelana chełmskiego i Anny z Herburtów. Od 1555 przebywał przez parę lat w Paryżu (dwór królewski, Kolegium Królewskie i Sorbona), następnie od 1560 w Strassburgu (szkoła Jana Sturma) i na Uniwersytecie Padewskim. W 1563 wybrany rektorem studentów prawa, tego roku ogłosił też w Wenecji drukiem rozprawę O senacie rzymskim księgi dwie (168 s., wyd. 1998). Studia ukończył - jak przyjęło się pisać - z tytułem doktora obojga praw, w wykazach padewskich doktorów brak jednak jego nazwiska. Po powrocie do kraju przez 3 lata pracuje w kancelarii królewskiej, porządkując Archiwum Koronne. Stał się wtedy najlepszym znawcą polskiego prawa.
POLITYK. Karierę polityczną rozpoczął w Bełzie w czasie bezkrólewia (1572). Jako starosta bełski uczestniczył w elekcji. W dużej mierze dzięki jego talentom oratorskim i umiejętnościom pozyskania szlachty wybrany został na tron polski Henryk Walezy (w 1573 brał udział w poselstwie do Paryża). W czasie drugiej elekcji stał się już pierwszą postacią wśród zebranej szlachty, doprowadzając do wyboru Stefana Batorego. Stał się bliskim współpracownikiem króla, tworząc z nim doskonale rozumiejącą się parę przyjaciół. Był współautorem i realizatorem polityki wschodniej. W toku kampanii moskiewskiej (1579-82), prowadzonymi pertraktacjami doprowadził do korzystnego rozejmu z carem, połączonego ze zwrotem Inflantów. Jego rosnąca pozycja w państwie budziła zawiść możnowładców, na których czele stanęli Zborowscy. Poskromił intrygi, skazując na Samuela Zborowskiego śmierć (1584). Król mianował go podkanclerzym (1576), następnie kanclerzem (1578) i hetmanem wielkim koronnym (1581). Podczas trzeciej, najtrudniejszej elekcji (1587), jako główna jej postać doprowadził do wyboru trzeciego już monarchy Zygmunta III Wazy. Jego skuteczność na scenie politycznej ugruntowała rozprawa z pretendentem Habsburgów Maksymilianem i korzystny traktat z Austrią. Tym razem napotkał jednak otwartą niechęć władcy, źle czującego się w cieniu sławy i potęgi Zamoyskiego. Sytuacja wewnętrzna nie sprzyjała realizacji jego dalekosiężnych planów dojścia aż do Konstantynopola. Przywrócił Polsce na prawach lenna Mołdawię i Wołoszczyznę, odsuwające zagrożenie tureckie, a ramię Rzeczypospolitej na krótko sięgnęło Morza Czarnego. Później ponownie odzyskał Inflanty, tym razem zagarnięte przez Szwedów. Doszedł z wojskiem prawie pod sam Tallin.
Swój testament polityczny wyłożył cztery miesiące przed śmiercią, w słynnej mowie sejmowej. Zakończył życie 3 VI w Zamościu, o 4-tej po południu, wskutek apopleksji, a jego śmierć miały poprzedzić liczne prognostyki. Pochowany został w srebrnej trumnie (nie przetrwała do XIX w.).
Był politykiem, który prowadził Polskę przez okres wielkich przemian ustrojowych, który zwłaszcza w dobie obcego Zygmunta Wazy, wyobrażał polską rację stanu wobec rządów oddanego Austrii i Watykanowi cudzoziemca. Nie zapomnimy mu i tego, że był za swego życia najgłośniejszym Polakiem. (prof. Kazimierz Lepszy)
WÓDZ. Chrzest bojowy przeszedł w 1575, stawiając czoła najazdowi Tatarów, następnie biorąc udział w wojnie z Gdańskiem (1577). Jego talenty wojenne dały o sobie znać podczas wypraw przeciw Moskwie, prowadząc na nią 600 "własnych" piechurów polskich, 200 węgierskich i 200 szkockich, zaciągniętych w Gdańsku. Toczyła się kilka lat, w 1579 (zdobycie Połocka), 1580 (zdobycie Wieliża, Wielkich Łuków i Zawołocia) i na przełomie 1581/82 (półroczne oblężenie Pskowa, najpotężniejszej twierdzy Rosji, zdobycie Dorpatu), skutkiem której Iwan Groźny zrzekł się Infant.
W listopadzie 1587 bronił Krakowa przed arcyksięciem Maksymilianem, którego ścigał później do granic państwa. 24 I 1588 na czele 6-tysięcznego wojska stoczył z niefortunnym pretendentem do tronu półgodzinną zwycięską bitwę pod Byczyną pojmując Maksymiliana do niewoli. Był to jeden z błyskotliwszych triumfów oręża polskiego, którym zasłużył na miejsce wśród największych wodzów Rzeczypospolitej.
W 1594 w pogoni za Tatarami dotarł do Siedmiogrodu. W 1595 na czele 7 tysięcy żołnierzy osadził w Mołdawii lennika Polski (pertraktacje z Turkami prowadził z warownego obozu pod Cecorą). 20 X 1600 stoczył zwycięską bitwę pod Bukowu k. Ploeszti (ob. Rumunia) z dwukrotnie liczniejszą armią Michała Walecznego (95 zdobytych chorągwi darował katedrze gnieźnieńskiej). Jego ostatni szlak wojenny wiódł przeciwko Szwecji. W ciągu całorocznej wyprawy (1601-2) zdobył Wolmar, Felin, Biały Kamień. W niespełna dwa lata walczył w odległych od siebie półtora tysiąca km miejscach. W październiku 1602 oddał dowództwo Chodkiewiczowi, schodząc z areny wojennej niepokonany na polu walki.
MECENAS NAUKI I KULTURY. Był obok króla Zygmunta Augusta i biskupa Tomickiego największym i najwszechstronniejszym mecenasem epoki renesansu. Jego najwspanialszym przedsięwzięciem było utworzenie w 1594 Akademii Zamojskiej o oryginalnej koncepcji "szkoły obywatelskiej", osobiście angażując się w szczegółowe prace organizacyjne, naukowe i dydaktyczne. Wydał z tej okazji Odezwę do Polaków ze słynnymi słowami Ty będziesz ukochanej mej Ojczyzny podporą. Zgromadził też bibliotekę pełną rzadkich dzieł, założył drukarnię. Angażując profesorów, opiekował się nimi. Skupił także przy dworze znanych humanistów, pisarzy i uczonych (m.in. P. Ciekliński, D. Hilchen, J. Herburt, R. Heidenstein, J. Bielski, A. Nidecki). Grono to przyozdabiała sława Sz. Szymonowica. Utrzymywał też kontakty z Janem Kochanowskim, który dedykował mu Odprawę posłów greckich oraz z wieloma wybitnymi postaciami ówczesnej Rzeczypospolitej: uczonymi, pisarzami, dyplomatami, prawnikami. Dzięki niemu do historii sztuki europejskiej wszedł B. Morando - twórca urbanistyki i architektury Zamościa. Pozostawał również w stosunkach z innymi artystami włoskimi (D. Tintoretto, S. Gucci, G. Lauro). Z jego mecenatu korzystali także europejscy humaniści, przeważnie wybitni filolodzy, m.in. z Helmstedtu, Lipska, Heidelbergu, Lejdy, Rygi, Wenecji, Bolonii, Werony, jak np. Jan Casselius, J. Lipsius, J. Scaliger, M. Dresser, P. Meliss. Odwdzięczali się też peanami prof. prawa Franciszek Baldwin, poeta francuski Dorat, historyk Włoch Brutus.
ZAŁOŻYCIEL ZAMOŚCIA. Akt erekcyjny miasta ogłosił 10 IV 1580. Wcześniej mieszkał najczęściej w Krakowie, Bełzie lub Zamchu. Obok funkcji rezydencji, miało to być przede wszystkim centrum gospodarczo-administracyjne, ośrodek naukowo-kulturalny oraz nowoczesna twierdza. Zapewnił Zamościowi doskonałe warunki rozwoju, wyjednując korzystne przywileje królewskie dla miasta, cudzoziemców i cechów rzemieślniczych. Świadomie nadał miastu kształt dzieła sztuki, wyrażającego się w jego układzie przestrzennym. Wzniesione zostało w ciągu kilkunastu lat. Sumptem Zamoyskiego powstał nie tylko pałac i fortyfikacje, ale także arsenał, ratusz, kilka wzorcowych kamienic, a przede wszystkim kolegiata - jedna z piękniejszych polskich budowli sakralnych - przy której ufundował kapitułę.
TWÓRCA FORTUNY. W ciągu ponad 30 lat życia z dziedzica na kilku wioskach stał się właścicielem jednego z największych majątków w Polsce. W 1566 otrzymał od króla wieś Witków, następnie starostwo bełskie i zamechskie (1568, 1570), a po pierwszej elekcji knyszyńskie i goniądzkie. W 1580 otrzymał trzy kolejne starostwa - łącznie dostał ich aż 13. Przez 4 lata należało do niego prestiżowe starostwo generalne krakowskie. Król Stefan nadał mu również wielkie majętności na Podolu. Dochody z otrzymanych dóbr przeznaczał na powiększanie własnego majątku. Pierwsza zakupioną wsią było Mokre (1578), pierwszą włością - sulmicka (1582) z 8 wsiami. W 1588 zarządzane przez siebie starostwo zamechskie i krzeszowskie otrzymuje na własność. W 1589 za zgodą Sejmu założył ordynację dla swoich dóbr, zapewniającą ich niepodzielność i dziedziczenie przez najstarszego potomka męskiego.
Oprócz Zamościa założył jeszcze Tomaszów oraz szereg miasteczek i 50 wsi na Podolu. Poza ordynacją i dobrami podolskimi zarządzał pomniejszymi włościami od Dniestru aż po Malbork, gospodarzył na 9 starostwach (największe dorpackie liczyło 2 miasta i 403 wsie). Łącznie czerpał zyski z majątków o powierzchni 18 tys. km2 (odpowiada to obszarowi wojew. lubelskiego, względnie współczesnej Belgii). Rozległe dobrze gospodarowane przestrzenie (rolnictwo, przemysł, gospodarka leśna) przynosiły ponad 300 tys. zł rocznie. Ale też ponosił olbrzymie wydatki, głównie na inwestycje budowlane i gospodarcze (ok. 300 tys. zł przeznaczył w ciągu 17 lat na budowę Zamościa). Nie szczędził też pieniędzy na wydatki związane ze sprawowanymi urzędami (40-50 tys. pochłaniała wyprawa wojenna). Dwór miał nieomal królewski. W 1596 B. Vanozzi pisał  - Mówią, że kanclerz w samej gotowiźnie rachuje do miliona czerwonych złotych, żyje okazale i nie tylko po pańsku , lecz prawie po królewsku, utrzymuje gwardię nadworną.
CZŁOWIEK. 54-letni już Zamoyski scharakteryzowany został jako silny jeszcze i żwawy, wzrostu wyższego nad mierny, postaci pięknej i rześkiej, twarzy okrągłej i rumianej, przy tym bardzo poważnej. Ubierał się przeważnie po szlachecku, ruska, z szablą u boku. W młodszych latach często na czarno, podług mody włoskiej.
Tenże autor Vanozzi opisywał go jako męża roztropnego, rozważnego i bardzo biegłego, z łatwością używającego 5 lub 6 języków. Umiał jednać sobie ludzi, ale też bywał porywczym, przykrym, nieumiarkowanym w gniewie. Podczas rozmowy miała przeważnie głowę ukrytą i nie patrzył w w oczy tego z kim mówił. Zrażał do siebie ludzi nie tylko charakterem, ale i pozycją majątkową, którą osiągnął w krótkim czasie. Rysem jego osobowości była również bezwzględność gdy szło o powiększanie dóbr. Współczesnych przerastał rozległością horyzontów, wiedzą, instynktem państwowym. Był gorliwym katolikiem (w młodości kalwinem). Cieszył się opinią "Wielkiego Toleranta".
Demonstrował swoją łączność z kręgiem szlacheckim, kochał konie, ale duszą tkwił jednak w atmosferze humanistycznej Europy, obcej prostym panom braciom. Był "żywą biblioteką", darzył wielką estymą Cicerona. O zamiłowaniu do nauk świadczą jego słowa żywiły moją młodość, uprzyjemniały starość, zdobiły pomyślne chwile w senacie, w niedoli były ucieczką i pociechą, dawały rady przy zawieraniu układów i przymierzy, one towarzyszyły mi w nocy, w podróży, na wczasach wiejskich. Talentem oratorskim ustępował tylko słynnemu Piotrowi Skardze. Pieszko w odczycie radiowym powiedział o nim mówca znakomity, pełen ognia, jędrności. Nie licząc mów sejmowych i twórczości epistolograficznej, nie pozostawił prawie żadnego dorobku piśmienniczego. Zainteresowania jego nie ograniczały się do zagadnień nauki i literatury. Upodobania artystyczne cechowało wyrafinowanie i erudycyjna głębia. Redagował napisy na budowle, obmyślał ikonografię, projektował kształt znaków i symboli. Lubił teatr. Utrzymywał na dworze kapelę.
Dbał o zdrowie i przestrzegał wstrzemięźliwości od płci białej, przeciw której jak sam przyznał raz w młodości wykroczył. Podkreślał pod koniec życia zmęczenie jego trudami - Radbym już użyć domowego zacisza, bawić się rolnictwem, zostawiając młodszym obozowe znoje, wojenne niewygody. Dla mnie potrzebny wypoczynek i wolałbym używać pióra, niż szabli.
W życiu prywatnym nie był szczęśliwym. Nie układały mu się sprawy rodzinne. Żenił się czterokrotnie, w 1570, 29 XII 1577 w Białej (wesele w Ujazdowie), 12 VI 1583 w Krakowie i 14 VI 1592, pojmując kolejno chorążankę lubelską Annę Ossolińską (zm. 1572), następnie księżniczkę Krystynę Radziwiłłównę (1561-1580) córkę Mikołaja Czarnego, księżniczkę węgierską Gryzeldę Batorównę (1569-1590) bratanicę króla Stefana, zm. w połogu i kasztelanównę sandomierską Barbarę Tarnowską (1562-1610). Cztery córki zmarły wkrótce po urodzeniu i dopiero w 1594 przyszedł na świat oczekiwany następca - syn Tomasz.
Jego imię noszą licea w Zamościu, Warszawie, Lublinie, Krasnymstawie, Turobinie i Dąbrowie Górniczej, ponadto zespół szkół w Zwierzyńcu, szkoła podstawowa w Janowie Lub. (d. gimnazjum) i Wilanowie, a także w Zamościu spółdzielnia mieszkaniowa, ulica, osiedle, przed wojną park i lotnisko, a w l. 80. Klub Młodej Inteligencji. W 1937 miasto zwróciło się do ministerstwa o nadanie im. Hetmana Jana Zamoyskiego 9 pułkowi piech., przed wojną 2 PAC w Chełmie a od 2004 Brygada Kawalerii Pancernej z Żagania nosiły imię Hetmana Zamoyskiego. Łączą się z nim nazwy, jak Hetman, Hetmańska, Kanclerz (m.in. klub sportowy, dom towarowy, d. restauracja). Jego imię nosi także Towarzystwo Krzewienia Współpracy Kulturalnej i Społecznej z Polską w Wenecji.
Osobne hasła: Zamoyski Jan... w literaturze, w ikonografii, Pomniki Jana Zamoyskiego


 * Senat wenecki do Zygmunta Augusta 7 IV 1565 - Jan Zamoyski, syn wielmożnego i Miłościwego starosty bełskiego, przebywał kilka lat w naszej szkole padewskej z wielką chwałą, i mąż ten znakomity w ubiegłym roku był rektorem (oryg. Gymnasiercha), co stanowi najwyższy zaszczyt wśród uczonych i literatów. Na stanowisku tym tak świetnie się sprawował, iż nie tylko wśród młodzieży, która do Padwy napływa dla kształcenia umysłu i ducha w sztukach wszelakich, ale u wszystkich innych obywateli, zwłaszcza u naszych urzędników, pozyskał sobie podziwu godne uznanie, dlatego też, ilekroć zdarzyło mu się do nas przybyć, przyjmowaliśmy go najchętniej i oddawaliśmy cześć należną.
Do wysłania niniejszego pisma skłaniają nas przeróżne powody (...) a wreszcie ponieważ tego zdają się domagać cnoty Zamoyskiego. Teraz przeto, kiedy uczczony został nagrodami i chwałą swych studiów i zamierza do Waszej Król. Mości, nie możemy go puścić bez naszego pisma, w którym samego Zamoyskiego Waszej Król. Mości polecamy, jak na to zasługują jego najlepsze obyczaje, cnota i nauka. (za K. Tyszkowski Jan Zamoyski 1938)
 * Prof. Stanisław Grzybowski historyk i autor książki o Zamoyskim, w 2005 podczas sesji w Zamościu - Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Jan Zamoyski chciał być polskim królem.
* W 2005 w Zamościu można było obejrzeć Zamoyskiego buławę (zb. Muzeum Czartoryskich) i głownię miecza (Muzeum WP).
 * W 1580 Zamoyski na miejscu przyszłego Zamościa przebywał tylko kilkanaście dni w związku z podpisywaniem aktu fundacyjnego, przez kwiecień i początek maja 1581, a w 1582 zajęty sprawami publicznymi w ogóle...
 * Drukowane teksty J. Zamoyskiego:
 - De Senatu romano libri II, Wenecja 1563, dr. Ziletti, nast. wyd. Strasburg 1608, Strasburg 1680. Czasami dzieło przypisywano padewskiemu profesorowi Sigoniuszowi.
 - Oratio qua Henricum Valesium regem renuntiat, Paryż 1573, dr. Morelli, nast. przy S. Reszki De vebus in electione... Henrici regis Poloniae, Rzym 1574.
 - De transitu Tartarorum per Pocuciam... (list do kard. Aldobrandiego), Kraków 1594.
- De bello Moscovitico commentariorum libri sex, Kraków 1584, w wyd. A. Małecki: Wybór mów staropolskich świeckich, Kraków 1860. ("Wędrowiec" 1905 - Sześć ksiąg komentarzy wydanych przez Reinholda Heidensteina są właściwie od początku do końca dziełem Zamoyskiego, przez tegoż bowiem były dyktowane Heidensteinowi)
 !!! W odkrytym przez dr Witusika liście
z 14 IV 1577 Stanisława Żółkiewskiego do Zamoyskiego czytamy - Jest o WMści ta sława, że jesteś biskupem krakowskim. Jeśliż to (...) wola miłego Boga, proszę racz mi o tym oznajmić, a jeśli żeby to tak już było, proszę raczże też pomnieć na mnie, służebnika swego. Biskupstwo jest rzecz wielka [tu Żółkiewski prosi Zamoyskiego starostwo bełskie po nim]. Jeślibyż to biskupstwo przy WMści nie było [prosi by nie zapominać o nim] bom wielkie szkody podjął w tych czasach. Nie znane są przyczyny takich domysłów i związanych z tym nadziei. W tym czasach kilkakrotnie zdarzało się objęcie biskupstwa przez magnata wdowca. Podkanclerz po śmierci pierwszej żony, jeszcze tego roku wstąpił w drugi związek i postąpił na nie mniej zaszczytne urzędy hetmana i kanclerza.
 * Kanclerz wg nuncjusza papieskiego Rangoniego (1604) - Dobrej prezencji, czerwony na twarzy, siwowłosy, miał brodę całkowicie białą, którą golił, w ustach brak niektórych zębów, oczy jasne, nos orli, ale niezbyt długi. O zdrowej konstytucji cielesnej świadczył jego udział w zimowej kampanii w Inflantach, której trudy zniósł nad podziw dobrze. I choć z takich wypraw wracał zmęczony, wystarczyło kilka dni odpoczynku, a już odzyskiwał dawną sprawność fizyczną. O stroju nadmieniał Vanozzi - ubrany  w płaszczu, czyli ferezyi ze szkarłatu, długiej do kostek i w żupanie z adamaszku karmazynowego. Nosił koszule z haftowanymi kołnierzami. W cieplejszej porze roku podobnie. Dobrze się czuł w butach podkutych po polsku. Zawsze pamiętał o szabli u boku i nożu tureckim za pasem, na koniu tureckim.
 * W 300-lecie śmierci, 3 VI 1905 w Kolegiacie z udziałem ordynata, plenipotenta, mszę odprawił infułat Petrykowski z 6 koncelebrującymi księżmi, imieniem obywateli wspaniały wieniec z szarfami na sarkofagu złożyli Jurkiewicz i Kłossowski. Ceremonię zakończyły modły w podziemiach. Uroczystości towarzyszyła orkiestra ze Zwierzyńca.
 * Przed wojną szabla Zamoyskiego znajdowała się w Bibliotece OZ, miała 102 cm dł., rękojeść nabijana srebrem złoconym, na klindze I strona: 7 turkusów, popiersie Zamoyskiego i napis "Joannes Zamoyski Sup. Reg. Cancelar. Exercitum Dux", II strona: napis "1602, Estoniam debellari". Napisy i popiersie złote. Pochwa czarna skórzana z okuciem srebrnym pozłacanym. Rapcie z taśmy jedwabnej. Miecz Zamoyskiego przed wojną przechowywało Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
 * Wg wiadomości z 1847 w muzeum szwedzkim Grispold miały znajdować się 2 buławy hetmana, pochodzące, nie z pola bitew, lecz ze zbrojowni Zamoyskich, zginąć miały w czasie najścia Szwedów za Jana Kazimierza [?]. Wg Chwalewika (1927) w szwedzkim zamku Skokloster znajdował się zrabowany agatowy serwis podróżny Kanclerza, jego tarcza, 2 karwasze i kołczan
 * Amerykanin, który po wojnie odwiedził Zamość, wysłuchawszy opowiadań o Zamoyskim zawołał: To był amerykański człowiek! (A. Jackiewicz, "Nowiny Literackie" 1948).
* Z. Klukowski uczestnicząc wraz A. Klimkiem i W. Kabatem w komisji przejmującej do muzeum obrazy z Klemensowa (15 VI 1946), wspomina o zaginionym biurku hetmana Zamoyskiego.
  !!! Ukraiński podręcznik dla studentów uniwersytetów i instytutów pedagogicznych "Ukraińska kultura. Historia i współczesność" wydany w 1994 i zatwierdzony do użytku przez Ministerstwo Oświaty Ukrainy, w rozdziale poświęconym stosunkom kulturalnym z Polską - Akademię Zamojską założył w 1594 państwowy i wojskowy działacz ukraińskiego pochodzenia, Jan Zamoyski. ("Dziennik Wschodni" z 5 IX 1996).

Czytany 3907 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 05 czerwiec 2022 19:15

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

21489461

Wyświetleń