Niezwykle czynna postać w Zamościu 1918, Do Zamościa przyszedł mając za sobą dobrą praktykę w milicji w Warszawie i Lublinie, w kwietniu został komisarzem nowozorganizowanej policji miejskiej, podkreślano jego energię, stanowczość, a jednocześnie taktowność. W czasie rozruchów głodowych w mieście zapobiegł możliwym wykroczeniom tlumu, umiał zebranych uspokoić i nakłonić do rozsądnego ujęcia sprawy a nastepnie sprowadził znacznej ilości zboże z powiatu zapobiegając dalszym rozruchom. 2 IX mianowany komendantem niepodległego już m. Zamościa. Z jego inicjatywy wznowiono hejnał. Później m.in. komendantem policji w Białymstoku i Lublinie (1930), gdzie też podkreslano jego zasługi.