Perec ostatni raz przybył do Zamościa w październikowy czwartek 1913, by odwiedzić matkę. Przyjął zaproszenie na publiczne spotkanie, naczelnik dał zgodę a Szper wydrukukował i rozwiesił afisze. W wypełnionej „Oazie” w sobotę (11 lub 18-go) opowiedział, ja to potrafił po mistrzowsku robić, kilka niepublikowanych jeszcze baśni. Później wieczorem w mieszkaniu dra Gelibtera spotkał się jeszcze z gronem jego młodych sympatyków. W niedzielę rano pożegnano go przed Domem Centralnym (zdjęcie gimnazjalisty Hubermana).