Otwarta w Bramie Lubelskiej Nowej na przełomie l. 20 i 30.XX w., głównie z klientelą sąsiedniego postoju furmanek. Prowadzona przez inwalidę wojennego odznaczonego Krzyżami Niepodległości i Walecznych „Ignasia” Pazura, w 1936 skazanego za paserstwo. Od 1946 bar Piotra Grabczaka, w 1948 z Wacławem Warwasiewiczem prowadzących piwiarnię Uczestników Walki Zbrojnej „Partyzant”. Od 1951 był to bufet „Grota” spółdzielni „Rozwój”. Po urządzeniu dworca autobusowego od 1961 aż do przeniesienia stacji i renowacji Bramy Lubelskiej „Grota” obsługiwała podróżnych i kierowców Faktycznie była piwiarnią (nie miała kuchni), gdzie można było jednak coś ciepłego przekąsić i zamówić - zimą - kufel "łamanego". W tamtym czasie prowadził ją przez wiele lat Jan Tomaszczuk. Można tam było również dokonać nielegalnego w PRL obrotu ...złotem.
Do nazwy nawiązuje otwarta po drugiej stronie placu pizzeria „Grotex”.
* Mieściła się we wschodniej części bramy, schodziło się po kilku schodkach w dół. Naprzeciw wejścia za barem "urzędował" pan T. Były na pewno przyścienne pulpito-ławy, oraz stoliki barowe. (Wojciech Wiszniowski)
* O "Grocie" - Hałas i zaduch, kwaśny zapach bigosu, na stolikach flaki, chleb i herbata. Małe zakratowane okienko z widokiem na dworzec. (P. Szewc "Było").