Ur. w Zamościu, ukończył w 1878 uniwersytet w Warszawie, chirurg i specjalista chorób kobiecych. Był czołowym przedstawicielem gminy żydowskiej, w 1917-24 radnym miejskim, ławnikiem sądowym, a także posłem do "II Dumy", prezesem zarządu Gminy Wyznaniowej, współzałożycielem biblioteki żydowskiej. (...)
Ur. w Zamościu, w młodości przyjaciel I.L. Pereca, ukończył tutejsze progimnazjum, a w 1878 uniwersytet w Warszawie, chirurg i specjalista chorób kobiecych. Uczestniczył w I (jako jedyny z Zamościa) i II Zjeździe Lekarzy Prowincjonalnych Królestwa (1911 i 1914). Był czołowym przedstawicielem gminy żydowskiej, w 1917-24 radnym miejskim, ławnikiem sądowym, a także posłem do "II Dumy", kandydował też do Sejmu w 1921 (Blok Mniejszości Narodowych). Ponadto prezes zarządu Gminy Wyznaniowej, współzałożyciel biblioteki żydowskiej. Był właścicielem okazałej kamienicy przy ul. Ormiańskiej 30 (w 1922 adres ul. Bazyliańska 4). Esperantysta, uczestniczył w światowych kongresach w 1912 i 1913 (Kraków, Berno). W X rocznicę śmierci, Pereca, jako jego przyjaciel przemawiał na cmentarzu w Warszawie przed kilkunastotysięcznym tłumem.Miłośnik literatury żydowskiej. Znany z niezwykłej szlachetności i ofiarności, był - jak napisano po śmierci - chlubą ludności żydowskiej Zamościa.
Wg Klukowskiego był inteligentnym, myślącym, dobrym, dawniej bardzo wziętym lekarzem. Małego wzrostu, pod koniec życia pękaty i prawie głuchy, zwracał uwagę starym niemodnym cylindrem. Ten pogodny, dobroduszny grubas mówił wybitnie żydowskim akcentem był zaprzysięgłym, nie stroniącym jednakże od damskiego towarzystwa, kawalerem. Skończył nawet życie, budząc sensację i zgorszenie. Swoją kamienicę i cały swój majątek zapisał Towarzystwu Przyjaciół Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Był jednym z pięciu największych dobroczyńców Uniwersytetu w Polsce, a z zapisaną kamienicą największym. Tworzonemu uniwersytetowi przekazał także 140 książek z zakesu medycyny i esperanto.
* Co roku przybywał z Zamościa do Biura Centralnego Keren Hajesod w Warszawie, przedkładał swoje księgi, w których obliczany był jego dochód i wypłacał pełną „dziesięcinę" swego dochodu. Uniwesytetowi przekazał swój medyczny księgozbiór, a co roku wysyłał zakupione przez siebie mikroskopy.
* Z okolicznościowego wspomnienia Izaaka Schipera (druk) - Towarzystwo (...) w Jerozolimie składa hołd pamięci Dra Izaaka Gelibtera, lekarza z Zamościa, ur. 13 czerwca 1852 r., zm. 11 maja 1931 r., szlachetnego, dobrego i skromnego człowieka, gorącego Żyda, wiernego przyjaciela Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, który wszystkie myśli, marzenia i całe swe mienie poświęcił idei renesansu ducha żydowskiego w Erec Israel.