nagłówek

UCIECZKI

Andrzej Kedziora maj 12, 2013

W 1802 uciekł do Wilna służący w garnizonie austriackim znany później aktor Zygmunt Anczyc. Jedynym z nielicznych, którzy ze ściśle strzeżonej twierdzy wydostali się na wolność był Konstanty Malczewski (osobne hasło), który potem w Ameryce został adiutantem Simona Bolivara. W 1898 zbiegło z aresztu dwu ważnych zbrodniarzy (spoili wartowników). Największe, najbardziej spektakularne były Ucieczki z więzienia (osobne hasło).
Wiele ucieczek miało miejsce z Gmachu Czerskiego (osobne hasło). Gdy zajmowany był przez Gestapo uciekł 18 I 1942 Andrzej Nadra, później kilkunastu więźniów (Afera Vismana), 30 I 1944 dwu żołnierzy AK (wygięty pręt w okienku piwnicy, na dziedziniec, komórkami na sąsiednie podwórko), a wkrótce potem dwu innych (nożem odepchnięto zasuwę drzwi do celi, na korytarz, piwnicą na węgiel, na ul. Żeromskiego).
Za czasów UB 17 IV 1945 uciekł zeskakując z balkonu na I piętrze przesłuchiwany żołnierz AK Edward Zalejski, jesienią t.r. ppor. Ferdynand Orzechowski, umundurowany jak żołnierze w budynku zszedł na parter i spokojnie nie śpiesząc się minął wartownika. W ciągu tego roku uciekło 13 osób. 25 IX 1947 dwaj żołnierze AK przedostali się do świetlicy, skąd po sznurze z bielizny dostali się na ul. Kolegiacką, jesienią 1947 uciekło 10 czł. UPA (schwytani pod Lipskiem).
Wiosną 1940 trzej maturzyści i student z Zamościa postanowili przez Karpaty i Węgry przekraść się do wojska polskiego we Francji. Wpadli w zasadzkę, Zenon Chałon przeczuwając podstęp uciekł Słowakom przez okno, pozostałych (Mojsiejewicz, Przybyłowicz, Gołąb) Niemcy stracili w Krakowie. W V 1940 na ul. Konopnickiej wczesnym świtem żandarmi przyszli zabrać na roboty do Niemiec dziewczynę Antoninę Wołoch (wyszła z ukrycia, gdy zaczęto być ojca), ta wyrywając się im, skoczyła do studni po drugiej stronie ulicy. Pogrzeb bohaterskiej Polki stał się manifestacją, ktoś oddał jej własny Krzyż Zasługi. W czasie przejazdu transportów z wysiedlonymi (prawdopodobnie na ówczesnej ul. Powiatowej) Annie Cz. udało się odciągnąć wóz z konwoju wraz z rodziną, w chwili gdy mijał zakręt, a inne pozostały dalej - wjechał w otwarte drzwi stodoły, natychmiast za nim zamknięte. W 1941 i 1942 uciekano z obozu jenieckiego (Ucieczki z obozu jenieckiego).
W 1943 podczas eskorty z dworca na Gestapo zastrzelony został próbujący ucieczki (przy moście) por. "Halny" (inspektorat AK). W 1944 Stanisław Żminda ze szturmówki AK uciekając po dachach przed Gestapo, zaczepił o druty wysokiego napięcia, spadł z dachu kamienicy rynkowej nr 10 i zabił się. Miał natomiast szczęście Józef Bojar (udział w tajnym nauczaniu) dwukrotnie aresztowany (1942, 1943), za każdym razem uciekał Niemcom (postrzelony na Rynku). Z Bełżca i Majdanka uciekał Żyd Feldman (osobne hasło).
W 1956 kierowany rządzą przygód uciekł z domu 11-letni uczeń "piątki" Kazimierz Szl. z ul. Kołłątaja 6 (po 3 dniach złapano go na granicy z ZSRR). W 1996 więzień uciekł z sądu wyskakując z I p.


 * Dużego rozgłosu nabrała ucieczka Tadeusza Migurskiego z dwoma towarzyszami. Był podchorążym 1 pułku strzelców pieszych. W 1820 zaczął odsiadywać 20-letnią karę. Już po paru miesiącach starannie zaczął przygotowywać ucieczkę. Posiadał zdolności plastyczne i zatrudniony przez komendanta wykonał paszport, zdobył pieczęć. W ciemny śnieżysty zmierzch spuścili się z murów, i bezpiecznie przenocowali w stogu. Wydał ich karczmarz. Otrzymali wyroki śmierci, ale zamieniono je na chłostę, Migurski 800 batów, ale przeżyli.
 *.Gdy więzień ujdzie z Twierdzy natychmiast przez trzykrotny wystrzał  daje się znać okolicznym mieszkańcom o ujściu wieźnia, dla podwoienia ich baczności w przytrzymaniu onego, uwiadamia przeto woytow Gmin i Burmistrzów w okolicy Twierdzy Zamościa, aby zaraz po usłyszanych trzech wystrzałach z armaty zaieli się śledzeniem ścisłym uszłego z Twierdzy więźnia, i na przypadek schwytania takowego zaraz do placu w Twierdzy pod straż odesłali, każdy prywatny, który takowego więźnia zbiega ujmie otrzyma od komendanta Twiedzy nagrody złp 30, tak jakby za zbiega woyskowego, wedle postanowienia Xięcia Namiestnika z 10 II 1816. Do nagrody tey nie mają prawa Urzędnicy policyjni, Żandarmy i Woyci gmin ci albowiem z obowiązku ujmywać i odstawiać zbiegów powinni. Jeżeli by kto z mieszkańców ważył się dać u siebie schronienie uszłemu więźniowi podpaduje karze prawem oznaczonej. 8 IV 1823 Prezes Lubowiecki

Czytany 1235 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 01 marzec 2018 11:35

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

14323117

Wyświetleń