nagłówek

OGRODNICTWO

Andrzej Kedziora styczeń 17, 2013

W 1582 z Sandomierza sprowadzono do pałacowego ogrodu nasiona marchwi, pasternaku, cebuli, sałaty, rzodkwi, majeranku, fiołków żółtych i brunatnych. W obrębie twierdzy (w pobliżu murów) oprócz pałacowego, powstały inne małe ogrody owocowo-warzywne. W XVIII w. znajdowały za infułatką, przy klasztorach: reformatów (od strony murów), klarysek (przylegał od wsch.) i bazylianów (na płn. od cerkwi) - ten ostatni w XIX w. znany jako ogród miejski (28 drzew). Paulina Wilkońska (pamiętnik, 1850) wspomina ogród w pobliżu Kolegiaty i Bramy Szczebrzeskiej, w którym wielkie były grusze, jabłonie, agrest, porzeczki, trawa i kwiatków nieco. Wydawał się uroczym. W 1860 było łącznie 2 włóki i 16 morgów ogrodów.
Przed I wojną na dawnym cmentarzu prawosławnym (osobne hasło: między cmentarzem parafialnym i "Delią") powstał Zakład Ogrodniczy "Flora" Jana Skarżyńskiego (owoce, warzywa, sadzenie wikliny) później przecięty był torami kolei, czynny jeszcze w l. 20. (3 prac.). Ogród i sprzedaż owoców prowadził również jego brat Telesfor (ul. Szymonowica - ok. 3 ha, Jan - ul. Szczebrzeska). Pierwsi zaczęli uprawiać pomidory, w 1920 wprowadził belgijskie inspekty, po wojnie specjalizowali się w marchwi.
W 1920 szkółki drzew owocowych prowadziły Zakład "Flora" Skarżyńskiego 1200 m2 i Maria Kowerska 800 m2. Natomiast za miastem znajdowała się ordynacka "Florianka" (osobne hasło).
Znanymi w mieście ogrodnikami byli też - dr Modzelewski - ok. 5 ha (w l. 30. firma "Irena Modzelewska. Ogród Handlowy w Zamościu"), Antoniszewscy (ok. 4 ha), Turek, Hamerla z Janowic, Sowiński z ul. Ogrodowej. Przy  końcu l. 20. zrzeszeni byli w Zamojskim Związku Ogrodników (w 1927 zorganizował kurs ogrodniczy). W 1938 zbudowano cieplarnię (osobne hasło). Przed wojną duży ogród przylegał do południowej granicy koszar (ponad 6 ha - kilku właścicieli), mniejszy był przy ul. Folwarcznej (ok. 4 ha).
W 1960 warzywa uprawiano na 284 ha - kapusta 49, pomidory 44, ogórki 39, cebula 36, buraki 25, marchew 24, pozostałe 67.
Nowoczesne ogrodnictwo w Zamościu powstało na Janowicach, gdy w 1957 władze zgodziły się na budowę nowoczesnych szklarni. Wcześniej całe ogrodnictwo stanowiła stara szklarnia miejska i dwu prywatnych ogrodników w szklarniach starego typu. Tego roku powstał Powiat. Związek Ogrodniczy. Do pionierów warzywnictwa szklarniowego należeli Bogusław Glinka (1928-2012), który później osiągał rocznie 30 t. warzyw oraz jego sąsiedzi Henryk Serafin, Henryk Bździuch, Janina Dziuba, tworzą razem rodzaj wspierającego się zespołu. W 1969 było 16-tu ogrodników, m.in. inż Zdzisław Bondyra - absolwent Wyższej Szkoły Ogrodnictwa, który w 1990 stał na czele Wojew. Zw. Ogrodników.
W l. 60. były już w marcu ogórki i w kwietniu pomidory (do szklarni wstawiano ul), które wysyłano do Lublina. W 1969 na na każdego zamościanina przypadało 0,7 mkw. szklarni i rocznie pow. 100 kg warzyw, pod tym względem najwięcej na Lubelszczyźnie. Zamość przy końcu l. 60-tych był też w województwie jedynym miastem z nowoczesnymi szklarniami i wysyłają do rejonów przemysłowych. W l. 70. znane były w regionie kwiaty od Glinki, wiosną 500 t. nowalijek (gł. pomidory) wywożono na Śląsk i do W-wy. Od XII 1977 sprzedawano róże (czerwone i różowe) z zamojskich szklarni. W 1979 w mieście zarejestrowane były 22 gospodarstwa specjalistycznych (warzywa szklarniowe 21, nasiona ogrodnicze i szkółkarstwo 1). W 1980 pod warzywami było 309 ha gruntu, a pod szkłem 6,1 ha oraz 0,5 ha inspektów i folii. 



 * 14 IX 1930 w parku odbył się pokaz ogrodniczy  zorganizowany przez Zamojski Zw. Ogrodników. Drzewka, byliny, kwiaty, warzywa wystawiały - Klemensów, Florianka, z Zamościa Kowerska, Modzelewski, Turek, Sowiński, z Janowic Hamerla, ponadto ogród przy sądzie i ogród seminaryjny.
 *
O ogrodzie Sowińskiego przy ul. Ogrodowej - wydawało mi się, że rosną tam wszystkie znane mi drzewa i krzewy owocowe, i warzywa, i kwiaty także. (...) Sowiński - nauczył mnie rozmawiać z roślinami. Był przekonany, że rośliny rozumieją, co do nich się mówi i za troskę i życzliwe słowa umieją się odwdzięczyć - A. Dragan-Gawecka)
* Bogusław Glinka po powrocie z wojska zastanawiał się co zrobić z hektarowym kawałkiem ziemi. Założył 20 okien inspektowych, ukończył kurs ogrodniczy i wyjeżdżał by zapoznawać się z wzorowymi zakładami ogrodniczymi, m.in. do Ksawerowa.   
 * 83-letnia p. Irena (2012) - pod koniec l. 70-tych na Karolówce powstała szklarnia na kwiaty 2,5 tys. mkw, hodowano w niej róże, goździki, gerbery, fiolki alpejskie i alstremerie, przez pewien czas wysyłano do Izraela żółte gerbery. Andrzej Chruściński miał szklarnię w Chyżej - kilkanaście lat temu tylko 2 gat. róży: Sonia różowa, czerwona Mercedes (ob. kilkadziesiąt), teraz prowadzi w Zamościu hurtownię kwiatów. 
 * W 1951 na fali stalinowskiej propagandy przy szkole nr 2 i 6 urządzono ogródki miczurinowskie.

Czytany 690 razy Ostatnio zmieniany piątek, 17 marzec 2017 14:05

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

11711416

Wyświetleń