nagłówek

OBLĘŻENIE 1831

Andrzej Kedziora marzec 12, 2013

Załoga twierdzy przystąpiła do powstania 5 XII, po misji emisariusza Andrzeja Koźmiana. Przebywali tu wówczas dwaj generałowie E. Żółtowski d-ca 2 DP i J. Czyżewski, jego zastępca. Naprawiono i umocniono fortyfikacje (do 17 I). Przy aprowizacji i organizacji służb magazynowych (do 24 I), chwalebnie zapisał się Aleksander Wereszczyński). Zamość do lipca pełnił rolę punktu wypadowego, schronienia dla powstańczych korpusów.
Pod dowództwem płk. Jana Krysińskiego (osobne hasło), który 6 II objął twierdzę znajdowało się ok. 4 tys. żołnierzy (4 bataliony piechoty, szwadron jazdy, bateria artylerii, kompania saperów). Z walecznym mjr. D. Bulewskim na czele organizowano liczne zwycięskie wypady, aż po Hrubieszów, Uściług i Janów, dezorganizując siły rosyjskie. W twierdzy przebywały pewien czas korpusy, najpierw gen. J. Dwernickiego (od 15 III na przeszło dwa tygodnie), potem gen. W. Chrzanowskiego.
Przez Zamość szły znaczne transporty broni dla powstania (organizator Izydor Pietruski), uformowany został też oddział K. Różyckiego. Ważną rolę odegrał też dwumiesięczna obecność płk Ignacego Prądzyńskiego (Rozwinąłem swoją czynność w Zamościu, ażeby fortecę pozostawić w należytym stanie obrony. Zajmowałem się artylerią, zaopatrzeniem, lazaretami i umocnieniami, ponadto zorganizował oddziały wypadowe, m.in. szwadron "Krakusów"). W tym czasie kilkakrotnie zbliżyły się do Zamościa większe jednostki rosyjskie, lecz stopniowo ich pierścień wokół twierdzy zaczął się zacieśniać. 16 III 1831 płomienne kazanie wygłosił w Zamościu o. Józef Gacki, pijar, wiceprzewodniczący Towarzystwa Patriotycznego. Pierwszoplanowe role odgrywał też ks. Pułaski z patriotycznymi kazaniami w Kolegiacie oraz ks. Szynglarski, który święcił złożoną przed ołtarzem broń korpusu Dwernickiego.
Nastąpiła blokada, a od 18 VII oblężenie Zamościa, gdy stanęły w promieniu mili dwa duże korpusy (24 tys. żołnierzy) gen. Rotha, który jesienią opuścił przedpole twierdzy i gen. Paisija Kajzarowa, który dowodził oblężeniem aż do końca. Jak wspominali oblężeni wesoło i gwarnie płynęło życie w Zamościu. Ton nadawali ochotnicy z Podola, wśród nich dwaj poeci: Maurycy Gosławski, w kolejnych wierszach oddając panujące w twierdzy nastroje (osobne hasło: Poezja o Zamościu) i Franciszek Kowalski, który napisał w twierdzy słynną pieśń Tam na błoniu błyszczy kwiecie (osobne hasło). Udanymi wycieczkami również popisywał się inny Podolak mjr Adam Wereszczyński na czele dwóch szwadronów. Warto zwrócić na jeszcze jeden aspekt oblężenia - wynalazki (osobne hasło:  wynalazcy), które w tym czasie tu powstały.
Twierdza mogła się jeszcze bronić, posiadała zapasy amunicji i żywności, jednak powstanie upadło i dalszy opór ostatniej w kraju twierdzy stał się bezcelowy. Kajzarow zgodził się na wysłanie oficerów do Warszawy by przekonali się o sytuacji w kraju (majorowie Burakowski i Wereszczyński oraz porucznik). Mimo to 7 z pośród 115 oficerów - pełnych straceńczego romantyzmu - głosowało za walką do końca (zginiemy z orężem w ręku, tej niestety tak już małej ojczyzny, Zamościa), wysadzeniem twierdzy. Podolacy proponowali też przebicie się z bronią do Galicji.
22 X Bramą Lwowską (nową) z twierdzy wyszedł ostatni żołnierz powstania listopadowego, a Rosjanie na znak triumfu oddali 101 salw armatnich. Szlachetny gen. Kajsarow gwarantował wojsku wolność, broń złożyć mieki szeregowi, oficerowie z bronią i końmi, lecz mściwy Paskiewicz złamał przyrzeczenie. Tak zakończyła się obrona twierdzy, która wskutek błędnych decyzji przywódców powstania, nie odegrała roli do jakiej była przygotowana. Osobne hasło "Krakusi". W stulecie Rada Miejska zarządziła wmurowanie tablicy (nie doszło jednak do tego).


 * Obsada twierdzy: bataliony 2 p.p. (528 żołnierzy), 3 p.p. (822), 4 p.p. (848) i 7 p.p. (961), oddział saperów (218), 2 kompanie artylerii garnizonowej (224), 3 batalion weteranów czynnych (224), oddział kompanii rzemieślniczej (17), kompania hakowników (95), oddział krakusów (56).
 * Do Zamościa przybyło nam wielu ochotników: zacni Galicjanie coraz liczniej się zgłaszali w uzbrojeniu z końmi i całym rynsztunkiem, po 20 do 40 koni przyprowadzali nam prawie codziennie. Gdyby nie te zasiłki w koniach, nie było nam podobna zorganizować się na konną baterię.
Przed opuszczeniem twierdzy mieliśmy nabożeństwo w kościele św. Michała [ ]. Patriotyczne kazanie mieli tu ks. Szyndlarski i ks. Gacki, kapelani korpusowi. Po nabożeństwie poświęcono pałasze dowódców. (ze wspomnień Ignacego Maciejowskiego żołnierza gen. Dwernickiego, 1831)
 * 26 VIII zaszła pod Zamościem bitwa. Moskale utracili 1000 ludzi w zabitych i pułkownika. jenerał moskiewski ciężko raniony pomimo udzielonego mu ratunku przez naszego chirurga Richtera z ran umarł. ("Gazeta Krakowska" z 7 IX 1831)
 * Zgodnie z postanowieniem Rządu Tymczasowego z 4 XII 1830 do twierdzy planowano dostarczyć 5 tys. korców
(640 tys. litrów) żyta, 3 tys. jęczmienia, 4,6 tys. owsa, 8 tys. cetnarów (518 t.) słomy i 7 tys. siana, 1400 szt. bydła. Komisja Rządowa wyasygnowała komendantowi twierdzy 165 tys. zł na zakup słoniny, wódki, drewna opałowego i świec. Gminy otrzymały polecenie skupowania dla twierdzy m.in. sera, masła, cebuli, czosnku, chrzanu i drobiu. Komendant prosił aby dostarczać ziarno już przerobione na mąkę (w beczkach) i kaszę  (w workach) by mniej ryzykować zepsuciem. (za J. Feduszką)
 * W wyniku represji popowstaniowych wśród skazanych na karę śmierci powstańców byli Zamościanie - Antoni Bojarski (podoficer pułku grenadierów gwardii, szkoła podchorążych piechoty) i Wincenty Hirszpel (podchorąży batalionu saperów, szkoła zimowa artylerii).

Czytany 1646 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 grudzień 2017 16:32

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

13758706

Wyświetleń