nagłówek

KATEDRA - ZABYTKOWE WNĘTRZE

Andrzej Kedziora styczeń 27, 2013

W przeciwieństwie do jeszcze nie dawno nieco przysadzistej bryły wnętrze zaskakuje niezwykłą strzelistością o niemal gotyckiej ekspresji. Nawa główna ma 10 m szerokości i aż 20 m wysokości. Boczne mają jeszcze bardziej wysmuklone proporcje. Wertykalny charakter wnętrza wzmaga wąskość filarów z wyciągniętymi ponad wszelkie klasycystyczne miary pilastrami oraz głębszy wykrój arkad. Gotyckość wnętrz z niepowtarzalną perspektywą naw kolegiackich, na wysokości oczu ustępuje wrażeniu rozległości, obliczonej na pomieszczenie 3 tys. osób Kolegiaty. Szlachetne, proste rytmy obu ciągów arkad nawy głównej spina arkada prowadząca do prezbiterium. Widnieje nad nią inskrypcja łacińska - Pani Moja Bogurodzica Dziewica jest wzięta do nieba. Wg legendy słowa te miał wypowiedzieć św. Tomasz, który uwierzył we Wniebowzięcie NMP dopiero wtedy gdy otrzymał z nieba pasek od jej sukni.
Ogromną rolę odgrywa umiejętnie wykorzystane przez architekta światło i sugestywnie oddziaływująca na widza gra światłocieni. Pod wpływem pór dnia, płynące z okien światło nadaje życia architekturze, zmienia ją, podkreśla bądź łagodzi jej geometrię i plastykę. Intensywnie oświetlone prawie niewidocznymi oknami lekkie, jasne sklepienie kontrastuje z łagodnie rozproszonym światłem najniższej, "ludzkiej" strefy kościoła, doświetlanej po przez nawy boczne blaskiem płynącym z okien w kaplicach. Również nawa główna i niskie prezbiterium przeciwstawione zostały kontrastem światła, które szczególnie efektownie się rozkłada wczesnym ranem, w porze, powiązanego z głównym wezwaniem kościoła, nabożeństwa rezurekcyjnego.
Ozdobą nawy głównej jest wsparte na korynckich pilastrach wspaniałe kamieniarskie belkowanie. Tworzy je wydatny gzyms z wywodzącymi się z najdoskonalszych starożytnych wzorów wspornikami oraz blisko 150 rozet, poniżej 8 klasycznych ornamentów ciągłych oraz odcinki płaskorzeźbionych fryzów. Ich faliste wicie roślinne skomponowane są symetrycznie z pękami egzotycznych owoców i kwiatów, spięte środkiem zagadkowymi maskami starca, królowej, demona, groteskową podwójną twarzą, syreną o rozszczepionym ogonie, hybrydycznymi stworami, stylizowaną mandragorą.
Dekoracje sklepień uformowane zostały z dwu rodzajów listew sztukatorskich. Dziełem Moranda jest regularna siatka kwadratów i prostokątów połączonych ćwierćkolami nad prezbiterium (układ taki sto lat wcześniej pojawił się w jednym z weneckich kościołów. Pogrubiona ornamentem stiukowa listwa wróciła w 1620-30 na sklepienie naw i kaplic, będąc zapewne dziełem Jana Jaroszewicza lub Jana Wolffa. Utworzona na sklepieniach osnowowo-szczeblowa i częściowo promienista siatka z nanizanymi figurami geometrycznymi i drobnymi plakietami stanowi jeden z najwcześniejszych przykładów niezwykle popularnej w XVII-wiecznej architekturze polskiej tzw. dekoracji lubelskiej.
Centralną cześć świątyni stanowi PREZBITERIUM (Katedralne prezbiterium). W nawach bocznych znajdują się KAPLICE (Katedralne kaplice). Aktualnie w Katedrze czynnych jest 8 z 10 pierwotnie istniejących kaplic, najwspanialsza z nich, wyodrębniona architektonicznie to kaplica ordynacka, Pozostałe to po stronie płd. II-ga p.w. Matki Boskiej Różańcowej, III-cia Infułacka p.w. św. Mikołaja, IV-ta Relikwii p.w. Marii Magdaleny, V-ta (dawna) p.w. Trójcy Świętej - była tu m.in. biblioteka kolegiacka po stronie płn., I-sza (dawna) p.w. św. Krzyża (ob. zakrystia), II-ga p.w. Matki Boskiej Łaskawej, III-cia p.w. Chrystusa Ukrzyżowanego, IV-ta p.w. Zwiastowania Najśw. Maryi Panny, V-ta Akademicka p.w. św. Jana Kantego
Chór muzyczny
- powstał w 1601 wg projektu B. Moranda, zwracają uwagę niespotykanym w Polsce rozwiązaniem konstrukcyjnym. Loggiowy, trójarkadowy chór wsparty jest na dwu korynckich kolumnach, przy czym skrajne arkady trafiają w pustkę, "zawisając" na niższych, szerokich arkadach poprzecznych. Tę jakby wbrew logice, niezwykłą, manierystyczną wirtuozerię podkreślały jeszcze, nie istniejące dzisiaj wachlarzowe schody po obu stronach. Kamienna dekoracja zadziwia bogactwem motywów roślinnych (np. owoce granatu, różyczki, lilie, lotos) i symbolicznych (np. ptak trzymający 2 splecione obrączki). Mają one podobnie jak i głowy w kluczach arkad (w koronie prawdopodobnie król Salomon) jakieś głębsze biblijne uzasadnienie. W 1825 kamienne schody zastąpiono niefortunnie kręconymi schodkami żeliwnymi.
Pierwotnie na chórze grała kapela kolegiacka. Organy pochodzą z 1895, ufundował je Maurycy Zamoyski, Jan Śliwiński ze Lwowa. Zdobi je muzykujący na harfie król Dawid. Poprzednie sprawiła Kolegiacie w 1696 ordynatowa Anna Zamoyska. 
Podobnie, Kolegiata posiada kolejną już, trzecią ambonę. Pierwsza z 1620 hebanowa ze srebrną inkrustacją, staroświeckiej struktury, rżnięta i wyzłacana z alabastrowymi figurami 4 doktorów Kościoła proj. J. Jaroszewicza (?) była wybitnym dziełem "baroku wazowskiego" (figury później w kaplicy Trójcy św.). W 1824 zastąpiła ją prosta, okrągła kazalnica prawie pozbawiona ozdób, a z końcem XIX w. dzisiejsza, zwieńczona postacią Chrystusa Nauczającego. Na jednym z filarów znajduje się tablica poświęcona "1000-leciu Chrztu Polski" (osobne hasło: Tablice pamiątkowe), d. epitafium A. Łojewskiego.
W kruchcie bocznej zachowała się barokowa kropielnica z czarnego marmuru, przeniesiona ze skasowanego klasztoru w Radecznicy. Pierwotna posadzka z kamienia prostego w 1727 potrzebowała wielkiej restauracji. W przejściu z nawy głównej do bocznej znajduje się zejście do krypt katedralnych z grobami ordynatów. Uwagę zwracają liczne epitafia katedralne.

Czytany 941 razy Ostatnio zmieniany piątek, 20 lipiec 2018 08:03

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

14069979

Wyświetleń