nagłówek

HEJNAŁ

Andrzej Kedziora marzec 02, 2013

Wprowadzony został prawdopodobnie już za Jana Zamoyskiego i wg legendy - grany był tylko w 3 strony świata, ponieważ kierowany próżnością Hetman zabronił trąbienia w stronę Krakowa (wg innej hipotezy miało to związek z konfliktem, po skazaniu Samuela Zborowskiego). Prawdopodobnie chodziło raczej o granie w stronę 3 bram. Pewne są natomiast wiadomości o hejnale wprowadzonym w 1647 z inicjatywy Jana Sobiepana Zamoyskiego i zapewne z jego śmiercią zaniechanym. Nie zachował się dokument wprowadzający przez Radę funkcję trębacza miejskiego - Postanowienia z trębaczem od trąbienia na ratuszu roku 1647. Tym pierwszym znanym hejnalistą był Jan Trembacz vel Medycki, a nie wykluczone, że jedynym w czasach staropolskich. Brakuje wiadomości o graniu hejnału w XVIII i XIX w. Podobno K. Namysłowskiemu udało się odnaleźć zapis starego hejnału, ale spłonął wraz z biblioteką w 1914.
W 1916 straż pożarna otrzymała zgodę na granie w niedz. o 6-tej rano i 12-tej - Kiedy ranne wstają zorze. Ponownie rozległ się pod koniec 1918 za sprawą komisarza policji Adama Sobocińskiego. Grany był o 7 rano (Kiedy ranne wstają...), w południe (Rota) i o 7 wieczorem (Wszystkie nasze dzienne sprawy). Wkrótce zarzucono granie hejnału i głos trąbki z ratusza rozlegał się czasami tylko rankiem z okazji świąt państwowych (np. 3 Maja) lub uroczystości wojskowych. W 1932 władze dały zgodę straży pożarnej na granie w niedzielę o 6-tej i w południe pierwszej zwrotki Kiedy ranne wstają zorze (brak wiadomości czy i jak długo grano ów hejnał). Okazjonalnie podczas "niedzieli harcerskiej" w 1948, wieczorem odegrano harcerską pieśń Idzie noc.
28 XII 1938 Stefan Miler złożył w Radzie Miejskiej wniosek o granie z wieży ratuszowej Bogurodzicy. 30 V 1939 ogłoszono konkurs na hejnał zamojski (100 zł nagrody, w 6-osobowym jury obok Milera trzech lublinian, m.in. konserwator zabytków), który nie doszedł jednak do skutku. Po wojnie ogłoszony został ponownie (13 utworów), a wygrał go miejscowy muzyk Marian Śliwiński. Odegrany został 22 VII 1947 (brzmieniem przypominał melodię z zamierzchłej przeszłości), ustalono nawet wynagrodzenie 1500 zł miesięczne i po raz kolejny zaniechany. Zapisy konkursowych propozycji przechowuje Archiwum Państwowe. 1 VI 1963 o godz. 17 hejnałem zamojskim por. Grzeszak obwieścił rozpoczęcie Dni Zamościa.
Od 1972 z ratusza odtwarzano nowy hejnał kompozycji Aleksandra Bryka (osobne hasło). W 1976 urządzenia mechaniczne zastąpił trębacz Ryszard Gryciak z ZFM (od 19 VII co godzinę od 6 do 20, a po sezonie tylko w południe). W 1980 zaprzestano, a w 1984 przywrócono odgrywanie hejnału w sezonie letnim (V - IX, tylko w południe), tylko w trzy strony (oprócz zachodniej). Od 1979 hejnalistą jest Kazimierz Szady (osobne hasło), od 1996 na przemian z Krzysztofem Wiatrzykiem (1953, spawacz), a w międzyczasie jeszcze Konrad Szmidt (grał w "Combo-80", "Poker"). Na wieży (35 m nad Rynkiem, 94 schody) pojawiali się w czerwonej sukmanie i gamarce - czerwonej kwadratowej czapce, ob. w szlacheckim kontuszu. W 1996 za granie hejnału płacono miesięcznie 250 zł.
W 1991 hejnał trąbiono w 12 miastach, w 2000 - ok. 50. Hejnał zamojski 8 trębaczy z różnych miast odegrało w Zamościu przed papieżem (1999). Od 1994 K. Szady uczestniczył w ponad 20 przeglądach hejnalistów w Lublinie. W 1996 można było wykupić Certyfikat o treści powszechnie wiadomym się czyni, że Pan/Pani wysłuchał(a) hejnału z wieży Ratusza Zamojskiego. Od V 2010 na czas remontu ratusza hejnał grany był z nadszańca, zmieniły się więc kierunki grania.


 * Hejnał - melodia wykonywana na trąbce z wieży ratuszowej lub kościelnej, w stałych odstępach czasu (od słowa węgierskiego - jutrzenka, poranek).
 * W 1969 Sekretarz PMRN Edward Suchora prostował - to co podała krakowska TV (Dziennik TV z 3 II - ostatnia duża wiadomość), że nie lubił Krakowian to nie prawda - chodzi o trzy bramy, stąd tylko w stronę bram hejnał.
 * Wg regionalisty Zb. Stankiewicza hejnał był dla mieszczan i w związku z tym nie grano go w stronę pałacu właściciela miasta
 * Autorką pomysłu certyfikatu (1,50 zł) była Teresa Madej, prezydent Marek Ciastoch polecił sprawdzić, jak to się ma do praw miasta - na tym etapie nie ma mowy o sprawie sądowej, i po 60 egz. pomysł na oryginalną pamiątkę z pobytu w Zamościu upadł. (Andrzej Wnuk "Kronika Tygodnia"z 18 VI 1996)
 * Z doświadczenia wiem, że hejnał najlepiej słychać i najlepiej brzmi rano, z rosą dźwięk roznosi się rewelacyjnie i brzmi doskonale. (K. Szady). Niestety, nie ma możliwości z takiej okazji skorzystać.
 * Hejnalista bierze na ten czas godzinny urlop w zakładzie pracy, jedzie rowerem. Pobiera klucze od wieży w sekretariacie prezydenta. Pokonuje 170 stopni. Gra z wysokości 35 m. Odsapuje, "żeby uspokoić serce", co trwa do kwadransa. Przywdziewa strój, stroi trąbkę i gra. Za każdy występ pobiera 10 zł. (1999)
 * Na pytanie W. Kaźmierczaka - Czy mógłby Pan teraz zagrać ten hejnał?
- Ależ, bardzo proszę.
Ta - ta - ta - taaaa.
Ta - ta - ta - taaaa.
Tam - ta - ta - ta - ta - taaaa.
Ta - ta - ta - taaaa.
Tam - ta - ta - ta - taaaa.
(z wywiadu do "Tygodnika Zamojskiego" z 4 V 1984)

Czytany 1078 razy Ostatnio zmieniany środa, 19 lipiec 2017 14:35

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

14397788

Wyświetleń