nagłówek

EPSZTEJN ELJASZ (1875-1953) kupiec, żydowski działacz polityczny i społeczny

Andrzej Kedziora styczeń 04, 2013

Znany także jako Epsztajn, ur. w Zamościu. Był właścicielem popularnego w mieście składu aptecznego, bogato zaopatrzonego zwłaszcza w kosmetyki dla kobiet (ul. Staszica 21), a z bratem Salomonem cegielni i kaflarni. W 1917-32 był radnym i w tym samym czasie ławnikiem RM, jej delegatem do Sejmiku, a nawet przez pewien czas z-cą burmistrza (1918), ponadto ławnikiem sądowym, skarbnikiem Tow. Ochrony Zdrowia, prezesem Stow. Kupców Żydowskich, działał w organizacji syjonistycznej. Mieszkał w kamienicy przy ul. Staszica 21, później przy ul. Krysińskiego 4 i ul. Sienkiewicza 6 (współwłaścicielem obu z bratem Salomonem). Był jednym z bardziej znanych działaczy politycznych i społecznych okresu międzywojennego. W 1942 uciekł z transportu i przetrwał wojnę ukrywając się w Poroninie i Krakowie (udało mu się przeżyć dzięki "dobremu" wyglądowi) i szczęściu, gdy gestapowcy zażądali dokumentów, "przypadkiem" wyciągnął z kieszeni różaniec).
Po wojnie wrócił do Zamościa i tu zmarł, mieszkał przy ul. Zamenhofa 18, do VIII 1949 prowadził skład apteczny, a potem jeszcze do pocz. l. 50. mały sklep. W 1945 stanął na czele Żydowskiego Komitetu i Żyd. Zrzeszenia Religijnego w Zamościu. Imieniem Komitetu jako b. przewodniczący Gminy potwierdził pisemnie zasługi dla ratowania Żydów dra T. Onyszkiewicza. Jego syn był szefem UB w Łodzi. Część Folwarku Panieńskie (gospodarstwo rolne) odziedziczyło dwu zamieszkałych w Zamościu wnuków Michał i Jerzy.


 * Kupowało się tutaj  i naftę i perfumy sprzedawane na gramy. Z dużych słoików były odmierzane za pomocą menzurki, a potem przelewane do butelki przyniesionej przez klientkę. Mógł to być zapach konwalii, fiołków, jaśminu. Były też gumowe gruszki do  lewatywy, bańki do stawiania w razie przeziębienia, termometry, ślazowe cukierki dla dzieci chorujących na robaki, a także farby do farbowania tkanin i pisanek, główki aniołów i baletnic do robienia zabawek na choinkę. Bo właśnie to tutaj można było chyba kupić wszystko, łącznie z diabłem rogatym skaczącym za kolędnikami, którzy chodzili po domach z gwiazdą betlejemską, też pewnie kupioną u Epsztajna. (M. Matuszewska).
 * Klika miesięcy przed wojną sfinansował druk dwujęzycznego afisza z apelem o udział Żydów w pożyczce na obronę przeciwlotniczą.

Czytany 1045 razy Ostatnio zmieniany piątek, 04 maj 2018 14:19

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

14503094

Wyświetleń